Rowerami przez zakątki Wileńszczyzny

2010-07-07
Rowerami przez zakątki Wileńszczyzny

W sobotę, 12 czerwca członkowie Klubu Studentów Polskich na Litwie wyruszyli w wyprawę rowerową po pięknych okolicach wsi Bujwidze, położonej niedaleko granicy litewsko-białoruskiej. Celem tego rajdu rowerowego było odkrycie i poznanie śladów kultury polskiej na ziemi wileńskiej oraz popularyzacja jazdy terenowej na rowerze.

Pełni energii członkowie klubu studentów wyprawę rozpoczęli z pięknej miejscowości Mościszek, skąd podążali przez park krajobrazowy „Baravikine” do Bujwidz. Wzmianki o tej wsi sięgają wieku XVI, a historia jest ściśle związana z klasycystycznym kościołem pw. św. Jerzego, który prawdopodobnie był zaprojektowany przez Wawrzyńca Gucewicza. Tu też czekał na nas krótki odpoczynek, po którym kierowaliśmy się w stronę rzeki Wilii. Niemałym przeżyciem było przedostanie się na drugą stronę rzeki – z rowerem u boku trzeba było przejść przez bujający się „Małpi Most” (most wiszący na linach).
Następnym punktem rajdu rowerowego była wieś Czerany, do której uczestnicy rajdu podążali wzdłuż Wilii przez Bujwidzki hydrograficzny park. We wsi zachowała się prawie kompletna zabudowa drewniana z przełomu XIX i XX wieku. Niestety, wiele chat i budynków gospodarczych jest już w bardzo złym stanie i są to dla nich ostatnie chwile istnienia.
Ze wsi Czerany kierowaliśmy się po malowniczych okolicach do położonej wśród lasów osady Balingródek. W tej miejscowości mieliśmy okazję obejrzeć Kościół Opatrzności Bożej i Matki Boskiej Królowej Korony Polskiej, który był zbudowany w 1825 r. w stylu architektury klasycznej i który istnieje do dziś. Tu też pragnęliśmy złożyć hołd spoczywającym na pobliskim cmentarzu, poległym w tych okolicach żołnierzom Armii Krajowej, zapalając znicze nad ich grobami.
Dalej podążaliśmy do wsi Pryciuny i znajdującej się tam kaplicy przez Punżany – wsi, o której wzmianki historyczne sięgają 1567 roku. W Pryciunach położona Kaplica pw. św. Ignacego Loyoli jest znana z tego, że przy niej w latach wojennych i powojennych działało Zgromadzenie Sióstr od Aniołów. Tu też zawitał w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych nasz rodak ks. kardynał Henryk Gulbinowicz (w latach 1976-2004 arcybiskup metropolita wrocławski), by poświęcić tą kaplicę, w której też był chrzczony. W cieniu drzew czekała na nas chwila odpoczynku, by móc podążać do następnego celu naszej podróży – byłego dworku Jana Konrada Obsta.
Do tego celu mieliśmy okazję podążać bardzo malowniczymi okolicami – przez rezerwat ornitologiczny Taurijos i geomorfologiczny rezerwat Skersbaliu. Punktem naszej wyprawy był dworek Jana Obsta, ponieważ człowiek ten miał wielki wkład w szerzenie kultury polskiej na Wileńszczyźnie. Jan Konrad Obst był redaktorem, wydawcą kilku polskich pism, historykiem, publicystą. W 1911 roku założył muzeum wieszcza Adama Mickiewicza w Wilnie, które działa też i dziś. Jest autorem ponad 20 książek oraz opublikował wiele artykułów. W latach międzywojennych jego majątek i wiele cennych księgozbiorów było rozgrabione i wywiezione przez Rosjan. Umarł w skrajnej nędzy, lecz pozostawił po sobie wielki wkład w polską kulturę na Litwie. Niedaleko dworku znajduje się cmentarz, na którym pochowany jest Jan Obst wraz z rodziną. Nad grobem zapaliliśmy znicze, oddając hołd rodakowi, który potrafił zaznaczyć swoją obecność w życiu kulturalnym i literackim międzywojennego Wilna.
Stamtąd kierowaliśmy się do końcowego etapu naszej wyprawy – domu myśliwskiego, w którym działa koło łowieckie „Rytas”. Prezesem tego koła jest pan Gerold Juniewicz, który chętnie opowiedział o działaniu koła łowieckiego. Mieliśmy okazję wysłuchać nie tylko ciekawych opowieści pana prezesa, ale również podziwiać trofea łowieckie, znajdujące się w tym domu myśliwskim.
Dom myśliwski i koło łowieckie „Rytas” było ostatnim punktem naszego rajdu, skąd już podążaliśmy do Mościszek. Zmęczeni całodniowym pedałowaniem, jednak niezwykle zadowoleni z nabytej wiedzy o polskich śladach na Wileńszczyźnie zakończyliśmy wyprawę, która na szczęście odbyła się bez przykrych niespodzianek i mogliśmy odpocząć nad pobliskim jeziorem.
Serdecznie dziękujemy Stowarzyszeniu „Semper Polonia”, która finansowo wspierała projekt rajdu rowerowego Klubu Studentów Polskich na Litwie.
 
Elżbieta Sadaiska i Edmund Liksza